niedziela, 19 października 2014

Świąteczny nastrój w październiku

U mnie zrobiło się już trochę świątecznie. Co prawda mamy dopiero październik, ale ja zabrałam się już pomału do produkcji bożonarodzeniowych prezentów. Osobiście uważam, że prezenty wykonane samodzielnie mają większą wartość, niż otrzymanie bluzki, w której chodzi pół miasta. Bo w sklepie, akurat była promocja.  Dlatego też moim bliskim staram się choć jeden prezent dać wykonany własnoręcznie, albo chociaż częściowo. Po za tym bądźmy szczerzy, prezent zrobiony własnoręcznie jest tańszy ;) A jak się, człowiek wpakuje w tak dużą familie jak ja to uwierzcie, w grudniu robi się mały problem :D


W tym roku wymyśliłam, że pomaluję kubki i każdy dostanie inny plus oczywiście jakąś zawartość w postaci herbaty.

Rzecz o nie tak starej historii

W Lipcu  odbył się Nadmorski Plener czytelniczy, korzystając z okazji zakupiłam na nim kilka książek  po okazjonalnej cenie. Jedną z nich były "Sekrety PRL'U", po które sięgnęłam dopiero teraz. Na okładce Jaruzelski. Jego brzydota zawsze wzbudzała we mnie strach pomieszany z obrzydzeniem. A najbardziej jak byłam jeszcze mała  przerażały mnie jego okulary.

niedziela, 5 października 2014

Cisza w eterze, pracy po uszy.Liście, szklanki i świeczki.

Plany czytelnicze, legły w gruzach. Więc wybaczcie mi ciszę na blogu. Jestem zwalona pracą po same uszy, ale we wszystkim trzeba widzieć pozytywne stron:)