czwartek, 21 sierpnia 2014

Mnie zabić!

Mnie zabić! Palce na klawiaturze się same układają w napis Joanna nie może żyć bez bycia światkiem zabójstwa. Oczywiście tu mowa o książce Joanny Chmielewskiej "Mnie zabić". A Joanna to bohaterka nie jednej z książek wspomnianej autorki. Mnie zabić jest bardzo w stylu Chmielewskiej. 

Joanna główna bohaterka, alter ego autorki, przez przypadek widzi zabójcę młodej kobiety odnalezionej w bagażniku samochodu zaparkowanego na hotelowym parkingu w Holandii. Oczywiście Joanna nie ma pojęcia, że to zabójca, a ona sama nie zwraca na niego uwagi bo jak zwykle się zgubiła i jest spóźniona. Policja znajduje trupa i się wszystko zaczyna. Sprawą zajmuję się Ryjek Wagon;) 


Słabość Joanny do Policji powoduję, że sama bierze czynny udział w śledztwie (niekoniecznie legalnie)  i jest wtajemniczona w nieoficjalne informacje. Chętnie oczywiście pomaga kryminalnym w rozwiązaniu i dowiaduje się, że ona sama jest ścigana przez mordercę. Ktoś jej nagle szuka, kradnie jej pocztę i nie są to zaginieni znajomi z Australni. Jej fart i trochę roztrzepanie sprawia ze jednak umyka od kuli, a wszystko kończy się w bardzo charakterystyczny sposób dla Chmielewskiej. 

Joanna to taka postać trochę podobna do Bridget Jones tylko, ze bardziej "ogarnięta" życiowo w dodatku u niej zawsze pierwsze skrzypce graja nieżywe osobniki nie tylko męskie. Mnie zabić to zbrodnia prawie doskonała, żeby nie mgła nad morzem to by nikt mordercy nie złapał i byłby klops. Polecam nie tylko fanom Joanny Chmielewskiej:)

5 komentarzy:

  1. Słyszałam wiele pochlebnych opini o książkach tej autorki, więc kiedyś może przeczytam :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Polecam również Klina, Wszystko czerwone oraz Boczne Drogi, to moi faworyci :)

      Usuń
  2. W ostatnim akapicie wkradła ci się literówka: "zbić", powinno być "zabić". ;) Chmielewska to taka znana autorka (ale okładki jej książek mogłyby być ładniejsze, ta powyżej jakoś mi nie przypadła do gustu), a ja jeszcze nie zapoznałam się z jej twórczością. Muszę to wkrótce zmienić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dzięki już poprawiłam ;) Zgadzam się co do okładek , te nowsze wydania są okropne. Starsze o wiele lepsze:)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny