sobota, 23 sierpnia 2014

Urodziny! Pierwszy konkurs!

Nie zauważyłam, kiedy gdzie i jak , ale miną już rok od założenia bloga.  Szybko się podpalam i jeszcze szybciej gaszę, więc takie długie prowadzenie bloga jest niewątpliwie dla mnie sukcesem.  Jednak bądźmy szczerzy, to też dzięki wam. Jesteście czytacie, komentujecie. Dziękuję :)

Jest to też dobra okazja na pierwszy konkurs. A co jak szaleć to szaleć :D Do wygrania będzie paczka niespodzianka. Powiem tylko tyle, że w całości będzie się składać z książek.

Narodziny sowy

W kalendarzu jeszcze lato, za oknem jednak zrobiło już się zdecydowanie chłodniej. A ja pomału postanowiłam rozejrzeć się za jesiennym dekoracjami do domu.  Gdzieś w Internecie, znalazłam zdjęcie fajnej materiałowej sowy. Na tyle mi się spodobało, że postanowiłam uszyć podobną. Jeszcze  dokładnie nie wiem gdzie  zawiśnie, ale najprawdopodobniej będzie to okno w kuchni.
Poniżej, tradycyjnie kilka wskazówek dla tych, którzy chcieliby zrobić sobie też taką sowę:)  

Potrzebne rzeczy:  papier do wykonania szablonu, ołówek, 4 materiały w różnych kolorach, gruba nitka do obszycia, nitka cienka do przyszycia oczu, nosa i łapek, wata , igła, nożyczki.


Na kartce papieru rysujemy dwa szablony w takim samym kształcie jeden większy drugi mniejszy. Ten większy będzie tyłem sowy. Odrysowujemy na materiale kształt z szablonu  i wycinamy. Wycinamy też 3 kółka różnej wielkości na oczy oraz nos i łapki.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Mnie zabić!

Mnie zabić! Palce na klawiaturze się same układają w napis Joanna nie może żyć bez bycia światkiem zabójstwa. Oczywiście tu mowa o książce Joanny Chmielewskiej "Mnie zabić". A Joanna to bohaterka nie jednej z książek wspomnianej autorki. Mnie zabić jest bardzo w stylu Chmielewskiej. 

Joanna główna bohaterka, alter ego autorki, przez przypadek widzi zabójcę młodej kobiety odnalezionej w bagażniku samochodu zaparkowanego na hotelowym parkingu w Holandii. Oczywiście Joanna nie ma pojęcia, że to zabójca, a ona sama nie zwraca na niego uwagi bo jak zwykle się zgubiła i jest spóźniona. Policja znajduje trupa i się wszystko zaczyna. Sprawą zajmuję się Ryjek Wagon;) 

sobota, 9 sierpnia 2014

Słoikowe świeczniki

Dziś słów kilka o świecznikach. A właściwie o przerobionych słoikach, które się znalazły podczas robienia ogórków na zimę ;) Jeżeli macie kilka niepotrzebnych, to możecie pokombinować tak jak ja.   
Efekt końcowy. Jeszcze bez świeczek w środku.


Wystarczy , że będziecie mieli  czyste  słoiki, farbę w spray (ja użyłam białej), farbę akrylową do kontur (w moim przypadku jest to czerwona), papier samoprzylepny i wstążkę.