niedziela, 13 lipca 2014

Bridget Jones. Szalejąc za facetami.

Jak można uśmiercić Marka Darcy? Pytanie, które ciśnie mi się jako pierwsze po przeczytaniu trzeciej części kultowego już pamiętnika Bridget Jones. Tym razem Bridget Jones. Szalejąc za facetami.  Bridget ma już 50 lat, ale dalej popełnia pełno gaf. 
Dla mnie trochę to nie realne bo kobieta mająca dwójkę dzieci, która przeżyła śmierć swojego męża nie potrafi sobie, aż tak bardzo poradzić. Bridget pomimo swojego wieku została dalej na etapie mentalnej trzydziestolatki. Widocznie z tym trzeba się urodzić. Sięgając po trzecią część myślałam, że będzie to raczej opowieść o kłopotach małżeńskich, a nie o tragedii kobiety.
 

Jak już wiecie na początku dowiadujemy się, że Mark umarł. Bridget została sama z dwójką małych dzieci. Nie musi pracować. Jej mąż o wszystko zadbał. Zawartość konta bakowego jest tak pokaźna, że może posłać dzieci do prywatnej szkoły, opłacić opiekunkę i  skupić się jedynie na pisaniu scenariusza. Nazwana jest przez przyjaciół "dziewicą odrodzoną". Wszyscy chcą jej pomóc, by wróciła do spotkań z facetami, seksu i czerpania radości z życia. Jej jednak nie jest łatwo, wszystko się zmienia dopiero gdy w wirtualnym świecie poznaje pewnego "chłopczyka".


Bridget to Bridget, albo się ją kocha, albo nienawidzi. Ja ją kocham i mimo to, że spodziewałam się czegoś podobnego do dwóch poprzednich części, czytało się to dobrze. Książka napisana w takim samym stylu jak dwie poprzednie. Zapiski z pamiętnika, w którym każdy wpis poprzedza, informacja o aktualnej wadzę i ilości pochłoniętych kalorii. Chociaż dziwi mnie niedojrzałość głównej bohaterki. Nieznaczny to jednak, że jej nie lubię. Polecam szczególnie Panią, niezależnie od wieku:) 

6 komentarzy:

  1. Jej lektura ciągle jeszcze przede mną. Ale lubię Bridget więc myślę, że przymknę oko na jej wady i niezdarność życiową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej niezdarność jest w pewnym sensie kwintesencją wszystkich części ;)

      Usuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że jest trzecia część. I też nie rozumiem jak można uśmiercić Marka? No ale może chodziło o zaskoczenie odbiorcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodziło o zaskoczenie odbiorcy to się udało i że tak powiem z grubej rury bo na samym początku :D

      Usuń
  3. Nie czytałam, ale mam zamiar... kiedyś to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny