środa, 25 czerwca 2014

Letnia niechęć twórcza więc Trójka z dżemem. Palce lizać!

Pora letnia pozbawia mnie jakiejkolwiek działalności twórczej, nie chce mi się szyć dziergać ani czytać.  Muszę też przyznać, że z wielkim trudem pisze notkę. Mimo, że jestem zmarzlakiem to i tak zaliczam się do grupy lubiącej zimę i długie jesienne ( tu najważniejsze ciemne) wieczory.  Nikt mi nie powie, że wiosną lepiej uczyć się do sesji. Wiosną lepiej pije się napój gazowany w plenerze niż uczy się do sesji. Do sesji można uczyć się zimą. Jest i tak zimno, nosa po za pokój w akademiku się nie chce wystawić.

Jak już wiecie dlaczego ostatnio wpisy się nie pojawiają tak często  (Sorry taki mamy klimat. Zauważyliście jak ten tekst szybko się rozpowszechnił? Bombardują nim prawie w każdej reklamie)to teraz mogę spokojnie wam napisać o pewnej książce, którą czytałam jakiś czas temu. Niestety latem czytanie też u mnie kuleje, z racji pogody i masy pracy, więc z nowość mogłabym wam opowiedzieć o książce, która nosi zacny tytuł "Produkty bankowe rozwój i sprzedaż", ale wątpię żeby was to interesowało. Wydaje mi się, że "Trójka z dżemem. Palce lizać!" wzbudzi większe zainteresowania, a przynajmniej nie odrzuci już po samym tytule ;).