wtorek, 13 maja 2014

Marynarka- Mirosława Tomaszewskiego

Adam Punk, który nie dorósł. Nina dziennikarka, która najlepszy tekst ma jeszcze przed sobą.  Karol lokalny biznesmen, który tylko pozornie jest nieskalaną postacią.  Trójmiasto.  Tak w skrócie można, nakreślić historię zapisaną w "Marynarce" Mirosława Tomaszewskiego.  

Akcja dzieję się wyłącznie w Gdyni, mieście portowym gdzie w panoramę miasta wtapiają się stoczniowe dźwigi.  Kolejki SKM jeżdżą co kilka minut, a "Trajtki"  czasami odczepiają się od trakcji. Miasto w którym kiedyś prawie, każdy ojciec i mąż pływał, pracował w porcie albo stoczni.  Miasto, nad którym  wsi duch grudnia 70. Czasie, kiedy Polak strzelał do Polaka.


Ojciec Adama, był jednym ze stoczniowców, którzy zostali zaatakowani w drodze do pracy i w drodze do tej pracy zginą.  Adam, był wtedy małym chłopcem.  Nie poradził sobie ze śmiercią ojca, tak jak jego matka. Nigdy nie odzyskała radości, życia jaka jej towarzyszyła, przed tragicznym wydarzeniem.  Adam był samotnikiem, odcinał się od swoich rówieśników.  Stworzył własną kapele  "Amnezje", której czas świetności już dawno miną. Smutny po mimo nadchodzącej czterdziestki, dalej był zbuntowanym nastolatkiem. Chociaż  już chyba nie wiedział przeciw czemu się buntuje. Nie może odnaleźć się w świecie obcych norm i zasad społecznych. Nie rozumie pracy w fabryce, posiadania dzieci, ani stałej partnerki.  Wyrzucają go z kolejnego gdyńskiego baru. W sklepie muzycznym w Spocie, też nie popracował długo.  Na jego drodze pojawia się Nina, chcąca przypomnieć historie Smutnego.  Jego tekstów i wplatanych w nich wątków biograficznych.  W lokalnej gazecie, pojawia się wywiad i Adam nie jest już anonimowy. Znowu zaczynają poznawać  go na ulicy. On sam poznaje Karola. Dostaje pracę, wbija się w garnitur i uczy nowego życia. Ale czy do niego pasuje i się w nim odnajdzie?  Dlaczego Karol daje mu możliwość stworzenia tego bardziej luksusowego życia?


Wiadukt nad przystankiem Gdynia Stocznia

"Marynarka" to smutna historia o człowieku, który nie może poradzić sobie z własną tragedią. Jednak jak w każdym tunelu, gdzieś na końcu jest jakieś światełko. Nie nazwałabym książki kryminałem, mimo że jest tam wplątany wątek zabójstwa.  Osobiści, książkę czytało mi się troszkę źle, ale nie dlatego że jest źle napisana, albo historia jest słaba. Jestem po prostu z Pomorza. Przez skrzyżowanie, na którym córka jednego z bohaterów miała wypadek, przechodzę codziennie w drodze do pracy. Z okna widzę Górę Kamienną, no i jeżdżę kolejką.  Moja wyobraźnia nie mogła poszaleć w kwestii scenografii, bo wszystko dobrze znam i wiem jak wygląda.  Trochę mi jej szkoda;) "Marynarka" świetnie nadaje się dla tych, którzy z innej strony niż historycznej chcą poznać historię grudnia 70.  Jest to nie łatwa, ale ciekawa książka, po którą warto sięgnąć. Polecam i zapraszam na blog autora tomaszewski.edumuz.pl

5 komentarzy:

  1. @Ogryzka pisze : " Osobiści, książkę czytało mi się troszkę źle, ale nie dlatego że jest źle napisana, albo historia jest słaba. Jestem po prostu z Pomorza."

    A ja jestem z Gdyni i z zainteresowaniem czytałam fragmenty książki, w których akcja rozgrywa się na ulicach mojego miasta.

    Ile ludzi, tyle opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kolejny raz trafiam na recenzję tej książki. Może się w koncu na nią skuszę. Chetnie poznam Gdynię z innej strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdynię warto poznać z każdej strony;) Książkę polecam:)

      Usuń
  3. Też ostatnio przeczytałam. Interesująca książka. I rzeczywiście taką trochę niepokojącą atmosferę ma. http://www.zakamarek2013.blogspot.com/2014/08/marynarka.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny