środa, 30 kwietnia 2014

Mało używane dziewice, nie należą do ciekawych bohaterek

Ostatnio do czytania wybieram książki te określone mianem typowo damskimi czytadłami. Tym razem jestem po lekturze Mało używanych dziewic autorstwa Moniki Szwaj. 

Historia czterech przyjaciółek ze szkolnych lat. Wszystkie po studiach wróciły do Szczecina i tu spróbowały poukładać swoje dorośle życie. Nie jest jednak łatwo codzienność daje w kość, w dodatku nie mają przy sobie bliskich osób. Drugich polówek.
Po nietypowym zjeździe klasowym one cztery mało używane dziewice mogą znowu na siebie liczyć. Pomagają sobie nawzajem i zaczynają się ta pomocą dzielić z innymi.

Po tytule można się wiele spodziewać. Przynajmniej ja się spodziewałam czegoś więcej.  Nie wiem dlaczego może to za sprawa okładki, albo dziewic w tytule. Historia zawarta w książce okazała się jak jedna z wielu. Bardzo oklepana. Nie mogę napisać, że książkę czytało się źle. Styl całkiem niezły, znalazło się kilka zabawnych momentów, jednak to jeszcze nie to. Wszystko było tak  bardzo przewidywalne, że pozbawiło mnie tego co lubię najbardziej w czytaniu- stopniowego dozowania emocji odkrywania kolejnych etapów opisywanej historii. Jeżeli ktoś z was szuka spokojnej (wydaje mi eis ze to dobre słowo by określi tak Klub mało używany dziewic) książki z historią kilku dziewczyn jak i ich wiele i oczywiście ze szczęśliwym miłosnym zakończeniem to klub dziewic jest dla was. Jeśli jednak macie ochotę na bardziej skomplikowana i zawiłą fabule to jej tu nie znajdziecie. Ja oceniam książkę na 3+. 

3 komentarze:

  1. Tej książki Szwaji nie czytałam. Tak to już jest z jej twórczością, jedne powieście lepsze, drugie nieco gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatny blog :)
    Jestem pod wrażeniem.
    Sama rzadko wybieram takie książki.
    Zapraszam:
    http://meanss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to źle, ale jestem na bakier z twórczością współczesnych pisarzy polskich. Grochola, Kalicińska, Szwaja...
    nic nie czytałam.
    Czytałam książkę D.Masłowskiej "Kochanie, zabiłam nasze koty" i nie podobała mi się. Moja opinia jest na LC.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny