niedziela, 30 listopada 2014

Wyczekiwana Wnuczka do orzechów

Mam kaca najsmutniejszego jaki można mieć. Skończyłam właśnie czytać Wnuczkę do orzechów. To już 20 część Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Czekałam na nią i doczekać się nie mogłam. 
W końcu pobiegłam do księgarni kupiłam dosłownie i w przenośnie połknęłam. W moim świecie zapanowała ta dziwna pustka po rozstaniu się z rodziną Borejków.

Nie ważne ile będę miała lat książki Małgorzaty Musierowicz zawszę będą, zajmować ważne miejsce w mojej bibliotece. Świat przestawiany przez autorkę jest tak krystalicznie czysty i prosty, że samemu chce się być jego częścią.

środa, 12 listopada 2014

Czarna wołga niesie śmierć?

Najlepsza książka jaką ostatnio czytałam.  Podeszłam z dystansem, ale miło się zaskoczyłam. O czym mowa? O książce "Czarna wołga. Kryminalna historia PRL", autorstwa Przemysława Semczuka.

Jest to zbiór  najbardziej drastycznych zbrodni i przestępstw, jakie miały miejsce w nie tak dawnej Polsce.

niedziela, 19 października 2014

Świąteczny nastrój w październiku

U mnie zrobiło się już trochę świątecznie. Co prawda mamy dopiero październik, ale ja zabrałam się już pomału do produkcji bożonarodzeniowych prezentów. Osobiście uważam, że prezenty wykonane samodzielnie mają większą wartość, niż otrzymanie bluzki, w której chodzi pół miasta. Bo w sklepie, akurat była promocja.  Dlatego też moim bliskim staram się choć jeden prezent dać wykonany własnoręcznie, albo chociaż częściowo. Po za tym bądźmy szczerzy, prezent zrobiony własnoręcznie jest tańszy ;) A jak się, człowiek wpakuje w tak dużą familie jak ja to uwierzcie, w grudniu robi się mały problem :D


W tym roku wymyśliłam, że pomaluję kubki i każdy dostanie inny plus oczywiście jakąś zawartość w postaci herbaty.

Rzecz o nie tak starej historii

W Lipcu  odbył się Nadmorski Plener czytelniczy, korzystając z okazji zakupiłam na nim kilka książek  po okazjonalnej cenie. Jedną z nich były "Sekrety PRL'U", po które sięgnęłam dopiero teraz. Na okładce Jaruzelski. Jego brzydota zawsze wzbudzała we mnie strach pomieszany z obrzydzeniem. A najbardziej jak byłam jeszcze mała  przerażały mnie jego okulary.

niedziela, 5 października 2014

Cisza w eterze, pracy po uszy.Liście, szklanki i świeczki.

Plany czytelnicze, legły w gruzach. Więc wybaczcie mi ciszę na blogu. Jestem zwalona pracą po same uszy, ale we wszystkim trzeba widzieć pozytywne stron:) 

poniedziałek, 1 września 2014

Rozwiązanie konkursu

Uwaga, Uwaga
Po losowaniu, w obecności niezależnego jury w składzie kot Burbon i ja, mam zaszczyt ogłosić wynik. 

 Książka niespodzianka trafia do obserwatorki  Alicja Dominika.

Ja i kot gratulujemy i czekamy na maila (do 02.09.14 00:00) z adresem do wysyłki niespodzianki:)

sobota, 23 sierpnia 2014

Urodziny! Pierwszy konkurs!

Nie zauważyłam, kiedy gdzie i jak , ale miną już rok od założenia bloga.  Szybko się podpalam i jeszcze szybciej gaszę, więc takie długie prowadzenie bloga jest niewątpliwie dla mnie sukcesem.  Jednak bądźmy szczerzy, to też dzięki wam. Jesteście czytacie, komentujecie. Dziękuję :)

Jest to też dobra okazja na pierwszy konkurs. A co jak szaleć to szaleć :D Do wygrania będzie paczka niespodzianka. Powiem tylko tyle, że w całości będzie się składać z książek.

Narodziny sowy

W kalendarzu jeszcze lato, za oknem jednak zrobiło już się zdecydowanie chłodniej. A ja pomału postanowiłam rozejrzeć się za jesiennym dekoracjami do domu.  Gdzieś w Internecie, znalazłam zdjęcie fajnej materiałowej sowy. Na tyle mi się spodobało, że postanowiłam uszyć podobną. Jeszcze  dokładnie nie wiem gdzie  zawiśnie, ale najprawdopodobniej będzie to okno w kuchni.
Poniżej, tradycyjnie kilka wskazówek dla tych, którzy chcieliby zrobić sobie też taką sowę:)  

Potrzebne rzeczy:  papier do wykonania szablonu, ołówek, 4 materiały w różnych kolorach, gruba nitka do obszycia, nitka cienka do przyszycia oczu, nosa i łapek, wata , igła, nożyczki.


Na kartce papieru rysujemy dwa szablony w takim samym kształcie jeden większy drugi mniejszy. Ten większy będzie tyłem sowy. Odrysowujemy na materiale kształt z szablonu  i wycinamy. Wycinamy też 3 kółka różnej wielkości na oczy oraz nos i łapki.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Mnie zabić!

Mnie zabić! Palce na klawiaturze się same układają w napis Joanna nie może żyć bez bycia światkiem zabójstwa. Oczywiście tu mowa o książce Joanny Chmielewskiej "Mnie zabić". A Joanna to bohaterka nie jednej z książek wspomnianej autorki. Mnie zabić jest bardzo w stylu Chmielewskiej. 

Joanna główna bohaterka, alter ego autorki, przez przypadek widzi zabójcę młodej kobiety odnalezionej w bagażniku samochodu zaparkowanego na hotelowym parkingu w Holandii. Oczywiście Joanna nie ma pojęcia, że to zabójca, a ona sama nie zwraca na niego uwagi bo jak zwykle się zgubiła i jest spóźniona. Policja znajduje trupa i się wszystko zaczyna. Sprawą zajmuję się Ryjek Wagon;) 

sobota, 9 sierpnia 2014

Słoikowe świeczniki

Dziś słów kilka o świecznikach. A właściwie o przerobionych słoikach, które się znalazły podczas robienia ogórków na zimę ;) Jeżeli macie kilka niepotrzebnych, to możecie pokombinować tak jak ja.   
Efekt końcowy. Jeszcze bez świeczek w środku.


Wystarczy , że będziecie mieli  czyste  słoiki, farbę w spray (ja użyłam białej), farbę akrylową do kontur (w moim przypadku jest to czerwona), papier samoprzylepny i wstążkę.  

niedziela, 13 lipca 2014

Bridget Jones. Szalejąc za facetami.

Jak można uśmiercić Marka Darcy? Pytanie, które ciśnie mi się jako pierwsze po przeczytaniu trzeciej części kultowego już pamiętnika Bridget Jones. Tym razem Bridget Jones. Szalejąc za facetami.  Bridget ma już 50 lat, ale dalej popełnia pełno gaf. 
Dla mnie trochę to nie realne bo kobieta mająca dwójkę dzieci, która przeżyła śmierć swojego męża nie potrafi sobie, aż tak bardzo poradzić. Bridget pomimo swojego wieku została dalej na etapie mentalnej trzydziestolatki. Widocznie z tym trzeba się urodzić. Sięgając po trzecią część myślałam, że będzie to raczej opowieść o kłopotach małżeńskich, a nie o tragedii kobiety.

środa, 25 czerwca 2014

Letnia niechęć twórcza więc Trójka z dżemem. Palce lizać!

Pora letnia pozbawia mnie jakiejkolwiek działalności twórczej, nie chce mi się szyć dziergać ani czytać.  Muszę też przyznać, że z wielkim trudem pisze notkę. Mimo, że jestem zmarzlakiem to i tak zaliczam się do grupy lubiącej zimę i długie jesienne ( tu najważniejsze ciemne) wieczory.  Nikt mi nie powie, że wiosną lepiej uczyć się do sesji. Wiosną lepiej pije się napój gazowany w plenerze niż uczy się do sesji. Do sesji można uczyć się zimą. Jest i tak zimno, nosa po za pokój w akademiku się nie chce wystawić.

Jak już wiecie dlaczego ostatnio wpisy się nie pojawiają tak często  (Sorry taki mamy klimat. Zauważyliście jak ten tekst szybko się rozpowszechnił? Bombardują nim prawie w każdej reklamie)to teraz mogę spokojnie wam napisać o pewnej książce, którą czytałam jakiś czas temu. Niestety latem czytanie też u mnie kuleje, z racji pogody i masy pracy, więc z nowość mogłabym wam opowiedzieć o książce, która nosi zacny tytuł "Produkty bankowe rozwój i sprzedaż", ale wątpię żeby was to interesowało. Wydaje mi się, że "Trójka z dżemem. Palce lizać!" wzbudzi większe zainteresowania, a przynajmniej nie odrzuci już po samym tytule ;).

środa, 14 maja 2014

Mydło nie musi mieć formy kostki

Dzisiaj będzie o ozdobnych mydełkach. W szafie po okresie tworzenia odlewów z gipsu zostało mi trochę różnych form, żeby je wykorzystać wpadłam na pomysł zrobienia małych mydełek. Może nie są wydajne, ale ładnie wyglądają i nadają się świetnie gdy niespodziewani goście zostają u nas na noc. Efekt mojej pracy możecie zobaczyć na zdjęciach. 

wtorek, 13 maja 2014

Marynarka- Mirosława Tomaszewskiego

Adam Punk, który nie dorósł. Nina dziennikarka, która najlepszy tekst ma jeszcze przed sobą.  Karol lokalny biznesmen, który tylko pozornie jest nieskalaną postacią.  Trójmiasto.  Tak w skrócie można, nakreślić historię zapisaną w "Marynarce" Mirosława Tomaszewskiego.  

Akcja dzieję się wyłącznie w Gdyni, mieście portowym gdzie w panoramę miasta wtapiają się stoczniowe dźwigi.  Kolejki SKM jeżdżą co kilka minut, a "Trajtki"  czasami odczepiają się od trakcji. Miasto w którym kiedyś prawie, każdy ojciec i mąż pływał, pracował w porcie albo stoczni.  Miasto, nad którym  wsi duch grudnia 70. Czasie, kiedy Polak strzelał do Polaka.

środa, 30 kwietnia 2014

Mało używane dziewice, nie należą do ciekawych bohaterek

Ostatnio do czytania wybieram książki te określone mianem typowo damskimi czytadłami. Tym razem jestem po lekturze Mało używanych dziewic autorstwa Moniki Szwaj. 

Historia czterech przyjaciółek ze szkolnych lat. Wszystkie po studiach wróciły do Szczecina i tu spróbowały poukładać swoje dorośle życie. Nie jest jednak łatwo codzienność daje w kość, w dodatku nie mają przy sobie bliskich osób. Drugich polówek.

piątek, 18 kwietnia 2014

Święta, wiosna, słońce

Tym wszystkim, którzy obchodzą święta Wielkanocne i tym wszystkim, którzy mają po prostu trochę dłuższy weekend:). Życzę wszystkiego co najlepsze. Wypocznijcie, korzystajcie z wiosennej pogody i czytajcie!:)  

środa, 16 kwietnia 2014

Przyszła wiosna, przyszedł czas na zmiany

Myślałam, myślałam i wymyśliłam, że chciałabym na tym blogu podzielić się z wami , jeszcze jedną z moich pasji.  Mianowicie robieniem  różnych bibelotów. Gdy zajmuje czymś ręce i wychodzi z tego coś fajnego , to uważam swój dzień za udany.  Robię różne rzeczy , po przez biżuterie kończąc na małych mydełkach.  Lubię to , a po za tym takie zajęcia mnie relaksują. Ostatnio też dużo czasu spędzam na zdobieniu przedmiotów technikom decoupage . Zaczęło się od książki, o której pisałam TUTAJ.  


Ten cykl, który nazwałam "Ogryzkowe tworzywo" postanowiłam rozpocząć od podzielenia się z wami sposobem na wykonanie łatwego zegara ściennego z płyty winylowej.

niedziela, 30 marca 2014

Na lepszy humor "Szczęście za progiem"

"Szczęście za progiem" wpadło mi trochę przypadkiem w ręce. Pisząc bardziej, konkretnie pojawiła się przypadkiem na moim czytniku.  Czytałam jedną z wielu list "najlepszych książek polskich autorów" dostępnych w Internecie.  Nie miałam wcześniej pojęcia o istnieniu tej książki.  Po przeczytaniu, krótkiego opisu stwierdzałam, że przeczytam.  Już na wstępnie mogę napisać, że nie żałuję.


Manula Kalicka autorka "Szczecią za progiem", przenosi nas na polską wieś. Taką z polną drogą, konkubentem, życiem na zasiłku i wszechobecnym alkoholem.  Pośród tego wszystkiego żyje Małgosia.  Dziewczyna po technikum odzieżowym z maturą!

piątek, 21 marca 2014

Pokrzywowe inspiracje z "Prowincji pełnej marzeń"

Zawsze muszę robić wszystko na odwrót?  Widocznie nie była bym sobą. Przeczytałam kolejną książkę z serii Katarzyny Enerlich "Prowincja pełna...". Jak wiecie lub nie wiecie, wcześniej pisałam o Prowincji pełnej Gwiazd. Jest to druga cześć z całej serii. Teraz za mną pierwsza książką z tej serii Prowincja pełna  marzeń .  Jak łatwo zauważyć  powinnam zacząć odwrotnie, ale cóż już po frytkach;)


W wielkim skrócie Prowincja pełna marzeń to książka rozpoczynająca, opowieść o perypetiach Ludmiły dziennikarki, mieszkającej na mazurskiej prowincji . Dokładnie w szepczącej kamienicy znajdującej się w Mrągowie.

sobota, 22 lutego 2014

Niebieski autobus zwiezie cię do wielkiego świata

Znalazłam wreszcie chwilę, żeby napisać kilka słów.  Ostatnio moja praca zawodowa, zajmuje mi trochę więcej czasu niż normalnie.  Jednak mimo dużej ilości obowiązków, znajduję  czas na chwilę z książką.  Podczas mojej nieobecności tutaj,  ozdobiłam kilkanaście przedmiotów chusteczkami i lakierem i przeczytałam m.in. "Niebieski autobus", Barbary Kosmowskiej.

"Niebieski autobus" to historia  młodej dziewczyny mieszkanki małej miejscowości, mażącej jak to zwykle bywa o wielkim świecie.  Narratorem jest sama bohaterka Miśka Pietkiewicz, poznajemy ją już jako dorosłą osobą, jednak pamięcią wraca do swoich lat dziecięcych, wyjaśniając czytelnikowi,  co się z nią tak naprawdę działo.

piątek, 24 stycznia 2014

Decoupage. Niezwykła dekoracja wnętrz- Marie Enderlen- Debuisson.

Będę wydzierać wzorki z serwetek i naklejać na butelki, tacki, doniczki.  Zakleję wszytko co stare i brzydkie. Będzie nowe i ładne.  Po latach odkładania "na potem", kupiłam w końcu zestaw do Decoupag. 
Mam farby, lakiery gąbki, serwetki i pędzę.  Kupiłam również książkę, żeby uzupełnić swoją wiedzę internetową, także tą książkową.

wtorek, 21 stycznia 2014

Moja miłość zaczęła się od Mikołajka

Pamiętacie jak zaczęła się wasza  miłość do książek? Jaka książka sprawiła, że pokochaliście czytać? Ja pamiętam i wcale nie było to w przedszkolu.  Mimo, że wcześniej mi czytano i sama czytałam.  Byłam chyba w trzeciej kasie szkoły podstawowej, gdy z półki w pokoju mojego starszego brata ściągnęłam Wakacje Mikołajka i się zaczęło. 
Pierwsze zdanie "Co roku, to jest w zeszłym roku i dwa lata temu, bo wcześniej to było dawno i nie pamiętam, tata i mama strasznie się kłócą, gdzie jechać na wakacje, a potem mama zaczęła płakać i mówi, że pojedzie do swojej mamy, ja też płaczę, bo bardzo lubię Bunię, ale u niej nie ma plaży, i w końcu jedziemy tam, gdzie chce mama, ale nie do Buni.", mnie kompletnie zaczarowało i moich własnych wakacjach, były za mną już wszystkie części Mikołajka. 

sobota, 18 stycznia 2014

Dusza artysty. Lesio, Joanny Chmielewskiej.

Lesio i Ja. Związek między nami jest burzliwy. Kilka razy podchodziłam do tego, żeby przeczytać Lesia od deski do deski. Pierwszy raz był już w podstawówce. Po latach prób skończonych fiaskiem wreszcie się udało. Przeczytała i jestem z siebie dumna.  Jeżeli ktoś z was zastanawia się dlaczego nie mogłam przeczytać Lesia, to niestety nie odpowiem wam na to pytanie. Konkretnych powodów nie ma. Po prostu może miało tak być i tyle.

Lesio jak Lesio to artystyczna fajtłapowata dusza. Bardzo zabawna dusza. Zakochany beznadziejnie w swojej koleżance z pracy Barbarze. Barbara jest piękną, mądrą, niezależną kobietą i na pewno nie interesują ją umizgi Lesia. Woli spotykać się z kimś innym z biura... 

sobota, 11 stycznia 2014

To będzie najlepszy rok Twojego życia!

Jak zrobić, żeby być ze swojego życia zadowolonym?  Nie łatwe pytanie, co? Jak ktoś mi mówi, że będzie to najlepszy rok mojego życia, no to chce się dowiedzieć dla czego. Tak kolejny poradnik już za mną.  Muszę przyznać się bez bicia, że podobała mi się książka "To będzie najlepszy rok Twojego życia. Od marzenia do spełnienia"
Debbie Ford  w przystępny sposób pokazuje czytelnikowi jak zmienić swoje nawyki, żeby być zadowolonym i czuć się dobrze żyjąc własnym wymarzonym życiem.  Podchodzę do poradników, z dużą dozą ostrożności, ale po przeczytaniu tej książki  trochę otworzyły mi się oczy. Bo niby robie sobie plan coś zakładam, a z realizacją już bywa różnie.

sobota, 4 stycznia 2014

Zakupy książkowe i kilka zdań o Wnuczko żonce Hanny Bakuły

Zrealizowałam moją  świąteczną kartę podarunkową i jestem bogatsza o  trzy książki.  Po odebraniu paczki stwierdziłam, jednak że jestem strasznie zacofana i nie po drodze mi z nowościami. 
 Zdecydowałam się na "Wnuczko żonka czyli jak utrzymać laskę" Hanny Bakuły.  Mam jakieś tam pojęcie kim jest Hanna Bakuła i jak siedzi na kanapie w śniadaniowej telewizji to mam świadomość, że to ona. Wiem, że maluje i pisuje, aczkolwiek niczego nigdy nie czytałam tej Pani.  Postanowił więc, zakupić i przeczytać jakąś jej książkę. Wybór padł jak już pisałam na Wnuczko żonkę.

środa, 1 stycznia 2014

Postanowienia noworoczne- Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską

Nowy rok, nowe postanowienia.  Pewnie na liście noworocznych postanowień niektórzy z was umieszczą aktywność fizyczną. Dlatego dzisiaj postanowiłam napisać wam kilka słów na temat książki, bardzo ostatnio popularnej Ewy Chodakowskiej.  Mówią o niej trenerka  wszystkich polek.  Nie wiem czy tak jest. 
Jedne czego jestem pewna to dzięki tej Pani zmotywowałam się do ćwiczenia przed telewizorem, gdy za oknem pada. Żeby być bardziej dokładną nie ćwiczę teraz tylko z tą Panią, ale również z innymi trenerkami, które wrzucają soje treningi na youtube.  Jednak to od Jej treningów się zaczęło.  Idąc za ciosem postanowiłam też kupiłam książkę " Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską".