piątek, 27 grudnia 2013

Zwyczajny Facet- Małgorzata Kalicińska

Zwyczajny facet? Jaki on jest? Historie takiego zwykłego faceta opisuje Małgorzata Kalicińska w książce, właśnie o tytule "Zwyczajny facet".  Jak można się domyśleć , głównym bohaterem jest mężczyzna. Wiesiek jest po czterdziestce.
Ma dwójkę dzieci, córkę i syna.  Jego żoną została szkolna miłość, o którą długo zabiegał. Obraz szczęśliwej, kochającej rodzinki?
Otóż nie.  Wszystko z pozoru wydaje się  idealne.  Sprzątanie jesiennych liści w ogrodzie przez Wieśka i jego żony, to tylko pozornie słodki obrazek dla sąsiadów.  W rzeczywistości jest to zalążek kłótni, która swoje apogeum osiągnie za murami domu. Wiesiek stracił pracę. Jest inżynierem. Mimo to nie ma dla niego zajęcia w jego kraju. Dostał kopa od życia, ale czy jest w stanie coś zrobić by zmienić swój los?

Po przeczytaniu "Zwyczajnego faceta" miałam poczucie takiej niejakości. To chyba najgorsze co może być.  Jeżeli książka jest dobra, albo zła to jest przynajmniej jakaś. Ta nie była.  Strasznie nie mogłam sobie poradzić z osobowością głównego bohatera. Był taką ciepłą kluchą po kastracji. Żona mnie bije, kocham ją. Żona znęca się nade mną psychicznie, kocham ją. Nie mam pracy idę pić do portu i po użalać się nad sobą.  No flaki z olejem.  Jeżeli ktoś z was lubię takie historie, z pierdołowatym bohaterem w roli głównej to polecam. Książka zdecydowanie nie dla mnie. Zastanawiam się, jednak na tym jak bym ją odebrała mając dzieci i czterdziestkę na karku.  Może niebyła bym taka krytyczna, a nawet by mi się ta książka spodobała? 

3 komentarze:

  1. Czytałam i też wspominam ją raczej średnio...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierdołowatym bohaterom mówię "nie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnoszę wrażenie, że jest to książka nijaka... więc podziękuję za nią :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny