wtorek, 3 września 2013

Najlepsze z najlepszych... Obowiązkowych lektur szkolnych

Dzisiaj nie będzie recenzji. Dzisiaj będą wspomnienia.  Patrzę na mój kalendarz, jest 3 września. Dzieciaki małe i już  te prawie dorosłe, zasiadły po wakacjach znowu w szkolnych ławkach. Spora ich cześć rozpoczęła dzień od lekcji języka polskiego.  Otworzyli zeszyty w linie i zapisali spis lektur na nowy rok szkolny.  Lektur OBOWIĄZKOWYCH!


Właśnie lektur.  Pewnie każdy z was ma takie, których z całego serca nienawidzi i te ukochane.  Ciekawi mnie jakich lektur nie przeczytaliście? I dlaczego? Ja nie przeczytałam Robinsona Crusoe. Nie porwała mnie opowieść o rozbitku i jego Piętaszku.  W Pustyni i Puszczy też nie przeczytałam. Pamiętam wypożyczyłam w bibliotece książkę w twardej żółto brązowej okładce i tą książkę przekładałam z miejsca na miejsce.


To na biurko, to na szafkę nocną i tak w kółko, aż czas miną i lekcje z omawiania lektury się skończyły. Nawet filmu nie obejrzałam.... Będąc bardziej szczegółową, na filmie zasnęłam... w kinie. Jak już się pewnie domyślacie historia Sinkiewicza nie zainteresowała mnie wcale.
Nie było tak, że w szkole nie czytałam lektur.  Były takie egzemplarze, że  chłonęłam, je jednej nocy i potem szłam niewyspana do szkoły.  Do sedna. Szkołę średnią skończyłam jakiś czas temu, więc wszystkie obowiązkowe lektury już za mną.  Dlatego mogę stworzyć, z czystym sumieniem swoją listę z ulubionymi pozycjami. Bez wyrzutu sumienia, że coś mogłabym ominąć, z racji że będzie na liście dopiero za rok.

Moja lista, najlepszych z najlepszych. Kolejność przypadkowa, bo po kolei, ktoś  musiałby ucierpieć

1. Lalka, Bolesława Prusa- zdecydowanie pierwsze miejsce. Do tej pory mam za złe Prusowi, że do końca nie wiem co się stało z Wokulskim i męczy mnie to do tej pory

2. Ten Obcy, Ireny Jurgielewicz- Pestka, Julek, wyspa i  czerwona oranżada i obcy z okładki przez, którego do książki podeszłam z bardzo dużym oporem

3. Nowy wspaniały świat, Aldousa Huxleya-  Ludzie umierają, wyglądając na wiecznie młodych, nie ma starości, starość istnieje tylko w rezerwacie. Mam wrażenie, że teraz ja żyje w takim "nowym wspaniałym świecie"

4. Ania z Zielonego Wzgórza,  Lucy Maud Montgomery- tu chyba nie musze wyjaśnia:) Wszyscy kochamy Anię?

5.  Dzieci z Bullerbyn, Astrid Lindgren- Chciałam być jedną z nich i razem szukać czekoladowych jajek na Wielkanoc i chodzić do szkoły oddalonej od osady. Lisa i jej przyjaciele stali się moimi przyjaciółmi.

6. Ludzie bezdomni, Stefana Żeromskiego- Tomasz Judym i jego społeczny duch, niesienia pomocy biednym i pokrzywdzonym.

7. Pan Tadeusz, Adama Mickiewicza- zakochałam się opisami przyrody, choć moi koledzy z klasy uważali je za najgorsze fragmenty

8. Zbrodnia i kara, Fiodora Dostojewskiego- mimo tego co zrobił  Raskolnikow, szkoda mi było tego byłego studenta

9. Moralność pani Dulskiej, Gabrieli Zapolskiej- "Każdy samobójca musi być szalony i stracić poczucie moralności i wiary w obecność Boga."

10.  Tango, Stanisława Mrożka-  czytając tango zjadałam 1/2 słoika z nuttelą. „Każdy się wstydzi być nieszczęśliwym. To tak jak nie odrobić zadania albo mieć pryszcza. Wszyscy, którzy nie są szczęśliwi, czują się winni jak przestępcy”

Jakie są wasze ulubione lektury obowiązkowe? 


8 komentarzy:

  1. O! No proszę! Lalka na pierwszym miejscu!
    Tę lekturę mam dopiero przed sobą, ale jestem jej naprawdę ciekawa :) I już się jej nie boję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W "Pustyni i w puszczy" też mnie strasznie nudziło. Przeczytałam je, ale do dzisiaj mam uraz. Za to "Lalkę" też wspominam dobrze, "Ten obcy" był rewelacyjny, "Ania z Zielonego Wzgórza" - rozbrajająca, a "Dzieci z Bullerbyn" boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie przeczytałam "w pustyni i w puszczy" ale opuściłam tez "Krzyżaków" i "potop". Uwielbiam za to "Anię z Zielonego wzgórza", "Kamienie na szaniec", i "Tango" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clary "Potopu" również nie przeczytałam, choć znam takie osoby, które znają tą książkę na wyrywki :|

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją ulubioną lekturą jest "Romeo i Julia" ,a także "Opowieści z narni: Lew, czarownica i stara szafa" , w sumie podobał mi się "Ten Obcy" , odpuściłam sobie "Quo Vadis", "Syzyfowe Prace" i "Krzyżaków" :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm... a ja uwielbiam "Chłopów" - chyba najbardziej za język... ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ważny