piątek, 30 sierpnia 2013

Zatruty bluszcz i maluch w kolorze yellow bahama

Zatruty bluszcz, kryminał napisany przez Barbarę Nawrocką- Dońską. Wydany został w 1977 r. w serii z Jamnikiem. Trafił do mnie wraz z grupą innych kryminałów z Jamnika, zakupionym w wirtualnym antykwariacie.  Jak to bywa w polskich kryminałach z tamtych czasów, zawsze musi być milicjant, który prowadzi sprawę i jakie nie byłoby śledztwo zawsze doprowadzi je do końca. Osobiście lubię, tego rodzaju kryminały i mało który mi się nie podoba.  Jeśli ktoś by mnie zapytał dla czego? To pewnie bym odpowiedziała jak dziecko. Bo tak. Sensownego wyjaśnienia na to nie mam:) 
Wypadł z trzeciego piętra, nie miał szansy przeżyć. Znaczy się trup. Jest upalne lato,  posiwiały śpiewak operowy, skacze ze swojego balkonu owiniętego bluszczem. A może ktoś go wypycha?
Jowanka i Lidia dwie przyjaciółki z dzieciństwa.Przeprowadziły się ze wsi do stolicy, żeby osiągnąć więcej, stać się częścią społeczeństwa miejskiego.  Jedna skromna pracująca w "Modzie Polskiej", ekspedientka. Nie odcinająca się do końca od swojego wiejskiego pochodzenia.  Cały czas odbiera paczki od rodziców z  ciastem i jabłkami z sadu.
Druga Jowanka, piękna żona kapitana Żeglugi Morskiej. Mająca mieszkanie, telefon i włochaty dywan  w przedpokoju.  Bogate życie u boku prawdziwego mężczyzny obracającego się wśród elity. O tym marzyła Jowanka ,to się spełniło.  Jednak mąż ciągle w morzu, a czuć się w miarę swobodnie może tylko w towarzystwie Lidii. Aczkolwiek jest jeszcze on. Operowy śpiewak, u którego na balkonie znajduje spokój,  z którym może wyciągnąć się na leżaku ustawionym na balkonie. Tylko, że ten operowy śpiewak z tego balkonu wypada, właśnie wtedy gdy mąż marynarz wraca do domu.  A pod blokiem stoi maluch w kolorze yellow bahama.

Jak pisałam na początku moja miłość do tego rodzaju kryminałów jest niewyjaśniona i bezgraniczna;). Jowanka jest postacią wyrachowaną, którą trudno polubić. Na tle Lidki, spokojnej lojalnej i nie mających większych potrzeb materialnej, Jowanka to zwykła intrygantka, dbająca o swoje interesy. zrobi wszystko, żeby nie stała jej się krzywda. No i jeszcze operowy śpiewak, podstarzały siwy pan muszący dowartościować się u boku młodej kobiety, prężąc zwisające muskuły i sypiący mądrymi radami i ciekawostkami ze sfery kultury. Moim skromnym, zdaniem kryminał całkiem niezły, ale a raczej będzie się  lepiej go czytać kobietą. Bo właśnie akcja tego kryminału, to typowa damska intryga.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla mnie ważny